środa, 2 kwietnia 2014

Fioletowy bratek

Dzisiaj pokażę lakier z Saviny. Dawno nie było tej firmy na blogu... 
Stęskniłam się też za niebieskimi pazurkami :)
Przed Wami "Purple Pansy".
To jeden z lakierów, które inaczej wyglądają w butelce a inaczej na paznokciu.


Kolor/Wykończenie
Nazwa sugeruje fiolet, ale tak naprawdę lakier ma kolor ciemnoniebieski, kobaltowy. Bardzo ładny odcień, czysty i wyrazisty. W butelce wygląda bardziej jak fiolet, ale na paznokciach to zdecydowanie niebieski.
Lakier ma wykończenie typowe dla kolorów neonowych. Wysycha na mat. Ja potraktowałam go warstwą Seche, więc pięknie błyszczy.


Pędzelek/Konsystencja
Lakier posiada mój ulubiony pędzelek, czyli dosyć wąski, giętki i elastyczny.
Konsystencja bez większych zastrzeżeń.


Krycie/Trwałość
Lakier ma dobre krycie, po nałożeniu drugiej warstwy wygląda ok. Chociaż mam wrażenie, że na niektórych zdjęciach widać prześwity.
Jeśli chodzi o trwałość, to na moich paznokciach utrzymał się 4 dni, przy czym 2-3 dnia zaczął się delikatnie ścierać na końcówkach.


Zmywanie
Zmywa się ok. Może odbarwić płytkę, więc zalecam nałożenie bazy.
Ja nałożyłam i było ok.


Cena/Dostępność
Dystrybutorem marki Savina jest firma Euro Fashion. Lakiery dostępne są w sklepach stacjonarnych i sklepie internetowym. Cena wynosi 9,90 zł. Ja swój egzemplarz kupiłam w sklepie stacjonarnym w Łodzi, w promocji za ok 7 zł.


P.S.
To mój setny post... Kto by pomyślał, że tyle ich będzie :)))

8 komentarzy:

  1. Kolor jest śliczny. Bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny kolor, ale nigdy nie widzialam lakierow tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Savina nie jest zbyt popularna, to fakt. A szkoda, bo ma tanie i dobre jakościowo lakiery.

      Usuń
  3. kolor piękny, ale nie widziałam jeszcze lakierów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są faktycznie trudno dostępne. Ale jeśli będziesz miała okazję kupić, to polecam :)

      Usuń
  4. Jak ja lubię takie odcienie, i jak on Ci pasuje!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy kolor, ale ja takie nie za bardzo lubie :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, są dla mnie bardzo ważne.
To znak, że ktoś mnie czyta :)