piątek, 28 lutego 2014

Blurple

Kolejnym lakierem, który chcę Wam zaprezentować jest "Bizarre Blurple" z China Glaze. 
Lakier pochodzi z kolekcji "Wicked", wypuszczonej na Halloween w 2012 r.
Lakier znalazł się w moim posiadaniu dzięki wymiance z moją blogerską koleżanką Izabelą, którą serdecznie pozdrawiam :))


Kolor/Wykończenie
Lakier ma rzeczywiście kolor blurple, czyli połączenie fioletu z niebieskim. To ciemnofioletowa baza z drobniutkim granatowym shimmerem. Na paznokciach wygląda bardzo ładnie. W świetle dziennym to bardziej fiolet, w sztucznym granat.


Pędzelek/Konsystencja 
Lakier ma standardowy pędzelek CG, wąski, giętki i elastyczny. Konsystencja bez zastrzeżeń.


Krycie/Trwałość
Lakier ma dobre krycie, po nałożeniu dwóch warstw nie ma żadnych prześwitów.
Jeśli chodzi o trwałość, to na moich paznokciach utrzymał się 3 dni, potem pojawiły się odpryski.


Zmywanie 
Lakier zmywa się bardzo dobrze. Nałożony na bazę, nie odbarwia płytki paznokcia.

 
Cena/Dostępność
Lakiery China Glaze dostępne są w sklepach internetowych i na Allegro. Ceny wahają się od 10 do 25 zł.
 


czwartek, 27 lutego 2014

Denko #3

Dzisiaj po raz kolejny na moim blogu post o produktach zdenkowanych.
Pokaże Wam kosmetyki, które udało mi się zużyć w pierwszych dwóch miesiącach tego roku.
Mam wrażenie, że jest tego więcej niż w poprzednich miesiącach... 
Jestem z siebie bardzo zadowolona :)))

Kosmetyki do ciała i włosów


Szampon "Wyrazisty kolor" (Timotei) - recenzja
Balsam do ciała "Sparkling Berry Bliss" (Bath&Body Works) - uwielbiam balsamy z BBW. Przy okazji zużycia kolejnego opakowania obiecuję recenzję. Pięknie pachnie, dobrze nawilża, jest wydajny. Szkoda, że to zapach sezonowy, niedostępny w regularnej sprzedaży.
Ujędrniający krem do biustu (Palmer's) - recenzja
Ekspresowe serum antycellulitowe (Tołpa) - recenzję napiszę w ciągu kilku dni.
Mgiełka zapachowa "Winter Candy Apple" (Bath&Body Works) - kolejna zużyta mgiełka tej marki. Bardzo je lubię. Ten zapach to jeden z moich najukochańszych, połączenie jabłek, kandyzowanych pomarańczy i przypraw. Dostępny tylko w okolicach Bożego Narodzenia. Dosyć długo się utrzymuje, wersja "travel size" jest idealna do torebki. 

Kosmetyki pod prysznic


Żel pod prysznic "Sparkling Berry Bliss" (Bath&Body Works) - kolejny fantastyczny kosmetyk z BBW. Mega wydajny, pięknie pachnący, tworzący mięciutką pianę. W szufladzie czeka 7 innych wersji zapachowych...
Peeling antycellulitowy z imbirem (Joanna) - tani, ale bardzo niewydajny. Zużyłam go na 3 razy. Piękny imbirowy, zimowy zapach. Ze względu na małą pojemność jest idealny na wyjazdy. Kiedyś pewnie kupię inny zapach. 

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy


Chusteczki do demakijażu (Corine de Farme) - co z tego, że mają 98% naturalnych składników, skoro mnie uczuliły. Dostałam okropnych czerwonych plam na twarzy już po pierwszym użyciu. Drugiego razu nie było. Ponieważ nie lubię wyrzucać kosmetyków, zużyłam je do umycia rąk po zrobieniu makijażu. 
Łagodząca pianka myjąca (Pharmaceris) - recenzja

Kosmetyki do rąk/stóp


Serum odmładzające do rąk (Tołpa) - przyzwoity, lekki krem do rąk o delikatnym zapachu. Nawilża dobrze, ale na krótko. Na pewno nie na mroźną zimę. Szybko się wchłania, nie zostawia tłustego filtru na skórze.
Zmywacz do paznokci (Cien) - kolejna zużyta butelka. Tani i wydajny, nie zawiera acetonu.
Bezacetonowy zmywacz do kruchych i osłabionych paznokci (Bell) - nic szczególnego, zwykły zmywacz. Nie czuję kiwi, choć rzeczywiście zapach jest kwaskowy. Właściwości pielęgnacyjnych, o których pisze producent, nie zauważyłam.
Preparat do usuwania skórek (Sally Hansen) - najlepszy jakiego kiedykolwiek używałam. Skuteczny, bardzo wydajny, wystarczył na kilka miesięcy. Nie wyobrażam sobie robienia manciure bez niego. Idealny.


Mydła do rąk


Mydła w piance (Bath&Body Works) - recenzja
Kremowe mydło w płynie (Luksja) - dobrze oczyszcza, nie wysusza, ma przyjemny zapach. Tanie i wydajne. Na pewno wypróbuję inne wersje zapachowe.

Miniaturki/Próbki


Balsam do ciała pod prysznic (Nivea) - interesujący produkt. Dobre rozwiązanie w sytuacji, gdy się spieszymy lub po prostu nie chce nam się użyć balsamu. Nie nawilża tak, jak tradycyjny balsam czy masło, ale zmniejsza wyrzuty sumienia... Nie odpowiada mi klasyczny zapach Nivei, ale z tego co widziałam, pojawiły się inne wersje zapachowe, więc pewnie się skuszę na pełnowymiarowe opakowanie.
Płyn do płukania jamy ustnej (Colgate) - noszony w torebce, używany w sytuacjach nieprzewidzianych. Zawiera alkohol, czego nie lubię. 

To tyle w temacie denka.
Jak Wam idzie zużywanie?

P.S.
W tym miesiącu nie będzie postu zakupowego, ponieważ w lutym nie kupiłam dosłownie żadnego kosmetyku. Wiem, że to dziwne, ale po pierwsze mało wychodziłam z domu, a po drugie staram się zużywać zapasy. Zamówiłam tylko przez internet lakiery z nowych kolekcji OPI i China Glaze, ale jeszcze nie dotarły, więc się nie liczą :)))

wtorek, 25 lutego 2014

Szampon Timotei - tani i dobry

Dzisiaj kolejna recenzja. 
W przygotowaniu post denkowy, więc staram się zdążyć z recenzjami kosmetyków zużytych. w ostatnim czasie.
Tym razem to szampon Wyrazisty Kolor z Timotei.


Info od producenta 
Szampon Timotei Wyrazisty Kolor wzbogacony naturalnym ekstraktem z kamelii, zapewnia skuteczną ochronę i odpowiedni poziom nawilżenia, dzięki czemu włosy farbowane dłużej zachowują intensywny kolor i blask. 
100% Piękna. 0% Parabenów.

Opakowanie/Pojemność
Produkt znajduje się w białej, dość miękkiej, plastikowej butelce, zakończonej zamknięciem typu "klik".



Konsystencja/Zapach
Szampon jest dosyć gęsty, kremowy, biało-różowy. Zapach bardzo przyjemny, kwiatowy, słodki. Po umyciu włosy pachną dosyć długo, ale delikatnie. 

Cena/Dostępność 
Ja swój egzemplarz kupiłam w Rossmannie za 5,99 zł. Na pewno jest też dostępny w innych drogeriach sieciowych.



Moja opinia 
Jak wiecie w stosunku do szamponu nie mam zbyt dużych oczekiwań. Ma być w miarę tani i dobrze oczyszczać włosy. W wypadku tego produktu moje oczekiwania zostały spełnione.
Szampon świetnie się pieni, dobrze oczyszcza włosy, nie podrażnia skóry głowy. Nie spowodował u mnie łupieżu ani większego niż zwykle przetłuszczania się włosów. 
Po umyciu włosy są świeże, miękkie, puszyste. Mają ładny połysk, nie są obciążone.

Trochę je plącze, ale ja z reguły nakładam odżywkę, więc specjalnie mi to nie przeszkadza.

Moje włosy farbuję na ciemny brąz i przyznam, że nie zauważyłam zwiększonej ochrony koloru ani jego trwałości. Może gdybym farbowała je na bardziej żywy kolor, byłby jakiś efekt.

Bardzo wydajny – przy myciu co dwa dni, wystarczył mi na prawie 3 miesiące.

Podsumowując: całkiem fajny szampon w super cenie.



piątek, 21 lutego 2014

Perfekcyjna śliwka

Kolejnym lakierem, który chcę Wam zaprezentować jest "Purr-fect Plum" z China Glaze. 
Lakier pochodzi z kolekcji "On Safari", która ukazała się jesienią 2012 r.


Kolor/Wykończenie
Lakier ma rzeczywiście kolor śliwki. Ale nie węgierki, tylko dojrzałej renklody. Ładny fiolet ze sporą domieszką różu.
Lakier ma wykończenie kremowe.


Pędzelek/Konsystencja 
Lakier ma standardowy pędzelek CG, wąski, giętki i elastyczny.
Konsystencja bez zastrzeżeń.


Krycie/Trwałość
Lakier ma dobre krycie, po nałożeniu dwóch warstw nie ma żadnych prześwitów.
Jeśli chodzi o trwałość, to na moich paznokciach utrzymuje mniej więcej 3-4 dni, przy czym 2-3 dnia zaczyna się ścierać na końcówkach.


Zmywanie 
Bez zastrzeżeń, lakier zmywa się dobrze zwykłym zmywaczem. Nałożony na bazę, nie odbarwia płytki paznokcia.

 
Cena/Dostępność
Lakiery China Glaze dostępne są w sklepach internetowych i na Allegro. Ceny wahają się od 10 do 25 zł.
Ja swój egzemplarz kupiłam jakiś czas temu na Allegro za 13 zł.





środa, 19 lutego 2014

Biust w górę? Nie tym razem...

Dzisiaj będzie recenzja ujędrniającego kremu do biustu firmy Palmer's.
Jak pokazuje tytuł posta - nie polubiliśmy się...


Info od producenta 
Palmer's Ujędrniający krem do biustu Bust Cream, to innowacyjny kosmetyk, stworzony z myślą o kobiecych potrzebach, zapewniającymi maksymalny efekt nawilżenia i ujędrnienia biustu. Unikalna forma kremu o konsystencji krem-żelu zapewniająca wyjątkowe wchłanianie i nie sprawia dyskomfortu w stosowaniu. Krem pomaga odbudować włókna elastyczne, podnosi napięcie i ujędrnia biust. Krem do biustu Bust Cream Palmer's jest szczególnie polecany dla kobiet w okresie utraty wagi po okresie ciąży i laktacji. Produkt przebadany dermatologicznie i klinicznie.

Opakowanie/Pojemność
Krem znajduje się w białej, plastikowej, raczej minimalistycznej tubie. Opakowanie jest dosyć miękkie, zakończone średniej wielkości otworem, dzięki czemu wydostanie z niego właściwej ilości produktu, nie sprawia kłopotów.
Pojemność to 125 g.


Konsystencja/Zapach 
Produkt ma gęstą, kremowo-żelową konsystencję. 
Zapach ewidentnie kakaowy. Dla mnie pachnie trochę jak takie słodkie kakao dla dzieci.

Cena/Dostępność 
Ja swój egzemplarz kupiłam w Superpharm za około 30-35 zł. 
Na pewno jest też dostępny w innych aptekach, no i oczywiście na Allegro.


Moja opinia


Zacznę od tego, że mam duży biust. Przez wiele lat do jego pielęgnacji wystarczał mi zwykły balsam do ciała. Ostatnimi czasy, gdy moja waga nieco spadła a siła grawitacji zaczęła dawać mi się we znaki, postanowiłam kupić produkt przeznaczony specjalnie do tej konkretnej części ciała. 
Używałam go raz dziennie, wieczorem. Jest w miarę wydajny, przy codziennym używaniu wystarczył mi na 1,5 miesiąca. Zaraz po aplikacji kosmetyku skóra jest trochę lepka, ale krem wchłania się dość szybko, po chwili można założyć piżamę. Niestety trzeba uważać z ilością, bo jeśli wyciśnie się go zbyt dużo, roluje się niemiłosiernie. Plus za naprawdę ładny zapach.
Czy spełnia obietnice producenta? Jak dla mnie, zupełnie nie. Nie zauważyłam efektu ujędrnienia, napięcia czy podniesienia biustu. Może w przypadku małych piersi byłby jakiś efekt. U mnie nie ma żadnego. Owszem, skóra po użyciu jest miękka, nawilżona, ale ten sam efekt mogę uzyskać stosując balsam czy masło do ciała.

Podsumowując: produkt za 35 zł, który swobodnie można zastąpić zwykłym balsamem za 10 zł.



poniedziałek, 17 lutego 2014

Strażnik teksasu

Dzisiaj na moich paznokciach kolejny z zakupionych niedawno lakierów Colour Alike.
Przed Wami "Strażnik teksasu" z kolekcji "Denim".


Kolor/Wykończenie
To lakier w bardzo ładnym ciemnoniebieskim, wręcz granatowym kolorze. Jak dla mnie nie ma żadnych domieszek, czysty granat.
Lakier ma wykończenie kremowe.


Pędzelek/Konsystencja
L
akier ma dość wąski, ale giętki pędzelek, który przy nakładaniu mocno się rozszerza.
Konsystencja ciut za rzadka, trzeba uważać na skórki.


Krycie/Trwałość
Lakier ma dobre krycie, po nałożeniu dwóch warstw wygląda idealnie.
Jeśli chodzi o trwałość, to na moich paznokciach utrzymał się w nienaruszonym stanie przez 3 dni.
 
 
Zmywanie
Trochę się rozmazuje przy zmywaniu. Bez bazy może odbarwić płytkę.
 
 
Cena/Dostępność
Lakier kupiłam w sklepie internetowym www.colorowo.pl za 10,49 zł.
Aktualnie jest w promocji i kosztuje tylko 5,49 zł.
 
 

piątek, 14 lutego 2014

Egzotyczne spotkanie

Dzisiaj zaprezentuję kolejny lakier z kategorii "jesienno-zimowej".
Przed Wami "Exotic Encounters" z China Glaze.
Lakier pochodzi z kolekcji "On Safari", która ukazała się jesienią 2012 r.



Kolor/Wykończenie
Lakier ma kolor brudnej zieleni. Nie jest to czysty odcień. Jak dla mnie ma domieszkę szarości, może trochę niebieskiego.
Lakier ma wykończenie kremowe.



Pędzelek/Konsystencja
Lakier ma standardowy pędzelek China Glaze, czyli wąski, ale giętki i elastyczny. Konsystencja bez zastrzeżeń.


Krycie/Trwałość
Lakier ma dobre krycie, po nałożeniu drugiej paznokcie wyglądają ok.
Jeśli chodzi o trwałość, to lakier utrzymuje się na moich paznokciach 3-4 dni, potem zaczyna odpryskiwać.


Zmywanie
Zmywa się bez problemu zwykłym zmywaczem. Niestety mimo nałożenia bazy, lakier trochę barwi płytki paznokcia. Nie jest to tak intensywne, jak przy innych zielonych odcieniach. Ale jest :(





Cena/Dostępność
Lakiery China Glaze dostępne są w sklepach internetowych i na Allegro. Ceny wahają się od 10 do 25 zł.
Ja swój egzemplarz kupiłam jakiś czas temu w sklepie www.alphanailstylist.pl za 18 zł. Niestety sklep ten nie prowadzi już sprzedaży CG.



wtorek, 11 lutego 2014

Walentynka

Ciąg dalszy poszukiwań czerwieni idealnej...
Dzisiaj na paznokciach kolejny lakier w tym kolorze.
Przed Wami "Valentine" z Saviny. 
Nie jest to jeszcze mój ideał, ale niewiele mu brakuje.
Wiem, że jestem już coraz bliżej znalezienia tej jednej, jedynej...


Kolor/Wykończenie
Lakier ma kolor średni czerwony, bez wyraźnych domieszek niebieskiego czy pomarańczowego. Piękny odcień, czysty i wyrazisty.
Lakier ma wykończenie kremowe.


Pędzelek/Konsystencja
Lakier posiada pędzelek, jaki lubię najbardziej. Jest dosyć wąski, giętki i elastyczny. Konsystencja niemalże idealna.



Krycie/Trwałość
Lakier ma bardzo dobre krycie, po nałożeniu drugiej warstwy nie ma żadnych prześwitów. Tak naprawdę to wystarczy jedna warstwa, ja z przyzwyczajenia nakładam dwie.
Jeśli chodzi o trwałość, to na moich paznokciach utrzymał się 4 dni, przy czym 2-3 dnia zaczął się delikatnie ścierać na końcówkach.


Zmywanie
Zmywa się masakrycznie. Rozmazuje się i brudzi skórki. 
Po nałożeniu na bazę nie odbarwia płytki.


Cena/Dostępność
Dystrybutorem marki Savina jest firma Euro Fashion. Lakiery dostępne są w sklepach stacjonarnych i sklepie internetowym. Cena wynosi 9,90 zł.



 Jak Wam się podoba moja Walentynka?