piątek, 27 grudnia 2013

Rubinowe czółenka

Dzisiaj pokażę Wam lakier, który miałam na paznokciach przez całe Święta Bożego Narodzenia. Przed Wami "Ruby Pumps" z China Glaze.
Lakier pochodzi z kolekcji "We Adorn You" z 2006 r., ale w latach późniejszych pojawiał się również w innych kolekcjach i zestawach świątecznych.
Jest to jeden z najbardziej znanych kolorów z tej marki, uznawany przez wielu za "kultowy".


Kolor/Wykończenie
Lakier ma postać czerwonego żelu z milionem maleńkich, czerwonych, brokatowych drobinek. 

Moim zdaniem to wyjątkowo piękny, unikatowy kolor. Za każdym razem, gdy mam go na paznokciach, dostaję masę komplementów (również od mężczyzn). Przyznam, że nie znam osoby, której ten lakier się nie podoba.
Jest idealny na Boże Narodzenie i karnawał.



Pędzelek/Konsystencja
Ma standardowy pędzelek China Glaze, czyli wąski, ale giętki i elastyczny.
Konsystencja dość rzadka jak na CG, ale maluje się bez kłopotu.



Krycie/Trwałość
Lakier ma dobre krycie, po nałożeniu dwóch warstw wygląda ok. Ja jednak zawsze nakładam 3 warstwy, bo wtedy prezentuje się idealnie. Jeśli chodzi o trwałość, to na moich paznokciach wytrzymał w nienaruszonym stanie całe 3 świąteczne dni.




Zmywanie
Zmywa się, jak na brokat przystało, z oporami. Najpierw schodzi kolor, potem trzeba walczyć z drobinkami.




Cena/Dostępność
Lakiery China Glaze dostępne są w sklepach internetowych i na Allegro. Ja swój egzemplarz kupiłam na www.alphanailstylist.pl za 20 zł. 


Poniżej kilka zdjęć w sztucznym świetle, na których niestety wyszedł dziwnie brązowy...






Ten lakier pojawił się też w kolekcji  "Wizard Of Ooh Ahz", co mnie wcale nie dziwi :))
Tak właśnie wyobrażam sobie buciki Dorotki...




4 komentarze:

  1. Dokładnie, to są właśnie buciki Dorotki :) ja tez mam tak samo, że najczęściej używam tego lakieru w okresie świątecznym, tak tez było i w tym roku :D Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że też go nosiłaś w święta :)) Ja tak mam od kilku lat - w Boże Narodzenie tylko Ruby :)

      Usuń
  2. Babciowaty? Może zdjęcia nie oddają jego uroku... Jest piękny, naprawdę :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, są dla mnie bardzo ważne.
To znak, że ktoś mnie czyta :)