wtorek, 10 grudnia 2013

Moje ulubione zimowe zapachy

Dzisiaj post zupełnie niekosmetyczny. 
Jak zapewne zdążyłyście się zorientować jestem zapachomaniaczką. Jest takie słowo?
Uwielbiam wszystko, co pięknie pachnie: jedzenie, kosmetyki i... zapachy do domu.
Olejki, woski i świeczki, to trzecia (po lakierach i kosmetykach) rzecz, na którą mogę wydać każde pieniądze. 
Mam ich pokaźną kolekcję. Zajmują trzy szuflady i już przestają się mieścić...
Pokaże Wam te, które uwielbiam i używam z przyjemnością w okresie zimowym.

Olejki zapachowe do kominka


 "Candied Ginger" (The Body Shop) - słodki imbir. Używam go solo lub w duecie z olejkiem pomarańczowym.
"Cranberry Joy" (The Body Shop) - kwaskowata żurawinka. Tym, co nie lubią słodkich zapachów, na pewno przypadnie do gustu.
"Apple Crumble" (Bath&Body Works) - jabłka, wanilia i przyprawy. Dla mnie pachnie świeżo upieczonym ciastem z owocami. Uwielbiam - to moja druga buteleczka.
"Pumpkin Patch" (Bath&Body Works) - słodko-pikantna dynia z przyprawami. Tak wyobrażam sobie zapach ciasta dyniowego.

Woski zapachowe


"Classic Frosted Gingerbread" (Better Homes&Gardens) - świąteczny piernik. Nic dodać, nic ująć.
"Ginger Snow Angel" (Kringle Candle Company) - mieszanka imbiru, goździków, brązowego cukru, cynamonu i gałki muszkatołowej. Idealny, gdy za oknem pada śnieg.
"Pumpkin Latte" (Kringle Candle Company)- dynia, wanilia i przyprawy korzenne. Bardzo intensywny.
"Gingerbread" (Kringle Candle Company) - słodko-korzenny. Cudowny.

Lubię te woski, bo w przeciwieństwie do tych z Yankee Candle, są podzielone na mniejsze, łatwe do oderwania kawałeczki.

Świeczki z Bath&Body Works


"Kitchen Spice" - wanilia, orzechy laskowe, karmel, gałka muszkatołowa i cynamon. Bardzo słodki. Wspaniały.
"Marshmallow Fireside" - połączenie zapachu ogniska ze słodką wanilią. Nie wpadłabym na to, że można ze sobą połączyć te dwa zapachy. I że będzie to połączenie doskonałe. Bardzo oryginalny.
"White Barn No.1. Nutmeg And Spice" - zapach mleczno-waniliowo-korzenny. Słodki i ciepły.
"Cinnamon Frosting" - lukier na cieście. Bardzo słodki, cynamonowo-goździkowy. Paliłam ją dopiero dwa razy a już jest moim ulubieńcem.

I ostatnia, ale chyba najukochańsza...


"Winter Fruit" (Calvin Klein) - dla mnie pachnie Bożym Narodzeniem. Owocami, przyprawami i wanilią. Zapach jest przepiękny. Jeśli kiedyś jeszcze uda mi się ją dorwać w TKMaxxie, to kupię na zapas.

Jak widzicie, większość z nich pachnie podobnie: słodko i korzennie. Takie połączenie jest dla mnie idealne w czasie zimowych wieczorów. Rozgrzewa i otula słodkością.
Z korzennych aromatów lubię też zapach grzanego wina, ale to zupełnie inny temat :DD

A Wy macie swoje ulubione zimowe zapachy?

2 komentarze:

  1. Ale cudna kolekcja, musi być niesamowicie aromatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... I jak mawia moja przyjaciółka - bardzo cukiernicza :)))

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, są dla mnie bardzo ważne.
To znak, że ktoś mnie czyta :)