czwartek, 7 listopada 2013

Witaj marynarzu

Kolejnym lakierem China Glaze, który chcę Wam zaprezentować jest "Hey Sailor". Lakier pochodzi z kolekcji "Anchors Away", która ukazała się wiosną 2011 r.
Nie wiem jak Wy, ale ja mam kłopot z czerwonymi lakierami. U innych kobiet czerwone paznokcie podobają mi się bardzo, u siebie już znacznie mniej.
Może po prostu jeszcze nie znalazłam "swojej" czerwieni...


Kolor/Wykończenie 
Lakier ma średni czerwony kolor, z dużą domieszką pomarańczowego. Mój Mąż mówi, że to "strażacka czerwień" i bardzo lubi, gdy mam go na paznokciach. Lakier wykończenie kremowe.


Pędzelek/Konsystencja 
Pędzelek standardowy dla China Glaze, czyli wąski i giętki. Konsystencja dla mnie ciut za rzadka, wolę gęstsze lakiery. Mimo to, dobrze rozprowadza się po paznokciach.



Krycie/Trwałość 
Lakier ma dobre krycie, po nałożeniu dwóch warstw wygląda ok.
Jeśli chodzi o trwałość, to na moich paznokciach utrzymuje mniej więcej 3-4 dni, przy czym 2-3 dnia ściera się na końcówkach.



Zmywanie 
Przy zmywaniu niestety barwi skórki na czerwono, trzeba zużyć więcej wacików niż zazwyczaj. Po nałożeniu na bazę, lakier nie odbarwia płytki paznokcia.



Cena/Dostępność
Lakiery China Glaze dostępne są w sklepach internetowych i na Allegro. Ceny wahają się od 15 do 25 zł. 

Ja swój egzemplarz kupiłam w sklepie www.alphanailstylist.pl za 20 zł. 







I na koniec kilka fotek w sztucznym świetle, gdzie bardzo wyraźnie widać pomarańczowe nuty.


A Wy?

Lubicie czerwone lakiery na paznokciach?

6 komentarzy:

  1. A u mnie gości dzisiaj lakier z tej samej kolekcji :) Zdecydowałam się na Ahoy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, jaka ta kolekcja popularna… Ahoy też lubię :)))

      Usuń
    2. Też go bardzo lubię, ale Strawberry Fields z nim wygrywa w moim rankingu ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam czerwienie, uwielbiam Hey Sailor! Anchors Away to jedna z moich ukochanych kolekcji wiosenny :) Zresztą uważam, że China Glaze robi jedne z piękniejszych czerwieni...ślicznie Ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, są dla mnie bardzo ważne.
To znak, że ktoś mnie czyta :)